Olbrzymia kula -,a ,w niej olbrzym trosk ! My przy ,niej stajemy z ,naszą bezradnośćią  i ,tak każdego dnia ,w kółko to samo !!! 

Lecz , kiedy budzimy się kaźedego ranka – to ,własnie prowokacja do ,nowych przyszłych nadzieji Nadzieja sama w sobie zawiera nie tylko wiele energi , jak równieź tajemnic ! Kiedy spada ,na – Nas -nieszczęście -,to razem ,z nim spada liść nadzieji , a w tunelu światełko , które oświetla nam drogę !!!  Jest poranna godzina , wracam ,jak prawie kaźdego dnia z treningu , – takiego krótkiego , bo ,,babcia juź nie mocna i siły brak , a jeszcze jest ,,dziadek ‘ więc trzeba zostawić energi na cały dzień ,no i jeszcze praca !! Wchodząc do budynku ,zawsze się rozglądam na wszystkie strony ,- taka juź jestem – Nie !!! Nie !! nie jestem wśćibska babka – lecz zawsze sobie myślę źe może ktoś ,stoi ,w drzwiach i ,potrzebuje pomocy – i tak teź  było dzisiejszego ranka //. Aniołku !!!!! Mój  Aniołku !!!! – usłyszałam słowa pani Dominiki ,apartment 101 – Co , się  stało ???  Tak bardzo , chcę byś weszła do mnie – bo wiesz  , na górze cały ,czas dzień i noc  gra // Włoski kopozytor , nie pamiętam jego imiona , ale  – On – śpiewa i gra na fortepianie !!  Jest tak głośno , źe nie mogę sobie poradzić zatykam uszy i dalej słyszę – dobrze pani Dominiko,- odpowiedziałam i zaczęłam nadsłuchiwać , obeszłam cały apartament i nic nie słyszałam – Pani Dominiko !! nic nie słyszę !!! Oj !!! Mój Aniołku !! – bo ja miałam – Nadzieję – źe kiedy  Ciebie poproszę ,żebyś weszła do mnie , to – On -przestanie grać i tak się stało ! Ktoś , może to odebrać bardzo śmiesznie – lecz dla niej , to był dramat kaźdego dnia – a , tak niesamowicie oczekiwana nadzieja , źe ktoś ją spełni  uzdrowiła jej duszę znikł z twarzy grymas , a , na to miejsce pojawił.się uśmiech !! Niby ,to nic dla nas – lecz coś wielkiego dla niej !!!                                                                                                                                                    Od ,samego początku wejśćia ,do niej wiedziałam że jest – zagubiona i ma problem ze zdrowiem – bo  pod  jej apartmentem nikt , nie mieszkał , więc nie mógł grać ! Ale znam , to miejsce i wiem źe moźna się pogubić żyjąc , w swej ,,pustelni ” bo oprócz rzeczy materialnych , jest tylko – Ona – !!!!  Jej mąz tylko na fotografi , uśmiecha się do niej kaźdego dnia jednakowo ! I juź tak od paru lat się nie zmienia ,bo to tylko zdjęcie !Ona źyje zaś kaźdego,dnia – Nadzieją – że nie długo będą razem ! Kaźdy ,dzień taki sam , róźni się tylko , innym miejscem bólu , na ciele przy dotyku ! Dominika , objęła mnie tak , mocno ze szczęścia – że nikt juź nie gra źe dzisiejszej nocy będzie mogła spać spokojnie – Jej , taka drobinka wystarczyła , a My nie zadawalamy , się tak małą ilośćią , szczęścia i nadzieji .Chcemy – coraz to więcej i więcej !przestaliśmy prosić chleba naszego daj nam dzisiaj ,,bo zło stało się chlebem  powszednim  zjadając się wzajemnie ! Anołku !! Tak słucham –  myślę ,źe juź wkrótce  , to wszystkie kwiaty będą moje pod ziemią , rozkoszując się ich zapachem , — bo takie jest źycie – mój aniołku ! Ale jeszcze , gdzieś tam zostaje , – nieraz na bardzo krótko – -Nadzieja – że pod koniec mojejego źycia , będę miała ,,babie lato ‘, Moje serce zaczęło się kruszyć , nogi zrobiły się słabe, a po policzkach  zaczęły spływać łzy !!!!   Lecz wiem , że nadzieja wszystko osłodzi , i nigdy nie odchodzi ,potrzeba jedynie mocno zaufać , Nadzieja , to płomień naszych serc ,bez znaczenia jego wielkośći !!!! 

Advertisements

Trudna droga -emigracji- tęsknota za matką ziemi wciąź bierze górę,omal kaźdego dnia !!!

Wciąź oczekuje na odpowiedź jasną niczym -Niebo -!!! Los tak rzucił ,a brakło bliskiej dłoni ,źeby się nie bać ! Tak juź tyle lat nie mogę odnaleźć spokojnego kąta  ,bo ta nowa rola ,w wielkim świecie daleko od – starych śmieci –  stała się nie do pokonania !! bo nie wszystkie role pasują do wszystkich ludzi ! Jest nas tak wielu z pytaniami- co ,to miało być -??? I po co to wszystko !???niestety nie otrzymamy odpowiedniej odpowiedzi – jedynie co -to moźemy pójść do lekarza i otrzymać lek na wypisaną przez niego receptę  – bo ,tak często jest uźywane słowo – depresja – i leczona lekami ! Ale – My Emigranci wiemy ,źe. To nie przypadki kliniczne wymagające leczenia lekami -Lecz , to Duchowe – i tu naszą nieustającą melodią duszy bez słów jest – Nadzieja -!!!! Ona ,nigdy nie milknie – nie moźe ,bo wówczas usychamy !!!  Trudno jest nam ,bez pomocy -nadzieji przebudować wokół siebie wszystko od nowa – kiedy ,to ciemność skrywa przed nami każdą omalźe drogę ! Tęsknotę za – ojczyzną – rozumie jedynie ten , kto jest na emigracji ! – bo trzeba to przeźyć ! Słowo  ,to zagnieźdźa się na stałe  naszych sercach ,sprawia ,źe skręca nas od środka jednego dnia mniej a drugiego z podwójną siłą ! Ja nazwałam to słowo,,” Tęsknota ,,”- fatum –  na całe źycie !!! Jest gorzkie i pozostaje brakiem – ciągle czegość -!!!! Jakikolwiek sygnał z kraju , to jak ciepły majowy deszczyk na zasmuconą twarz , który od razu ożywia a twarz robi się weselsza !Dlatego teź tak się dzieje z tą naszą tęsknotą ,- bo ta miłość do tego kraju – obcego – zjawiła się szybko i tak na chwileczkę- po ,to by później dręczyć i pozostawić mętlik w głowie – tak zwyczajnie okradła z radośći ,zostawiła smutną pustą drogę na której nawet ptak nie śpiewa ,bo nie ma gdzie usiąść , nie ma dla kogo śpiewać a mocno wiejący wiatr bierze górą !!! Będąc , na emigracji tak, naprawdę tracimy wiele z naszego źycia   ,bo ,nie ma wokół nas najbliźszych , bo nasze nogi prowadzą inaczej po ojczystej ziemi – ,,pewniej , śmielej ,lżej -” bo to nasza ziemia !Kiedy , byłam dorastającą dziewczynką  w Polsce – oglądałam komedię filmową pod tytułem ,,Sami Swoi” i zapamiętałam kiedy, to brat Kargula  wyjeżdźając do Ameryki zawinął w białą szmatkę trochę polskiej ziemi z jego – ojcowizny – wówczas pomyślałam sobie  trzeba  chyba mieć nie za bardzo poukładane w głowie żeby zabierać ziemię z Polski , do  Ameryki Ale upłynęlo trochę czasu i zrozumiałam – tą  czarną ziemię zawiniętą w szmatkę – chociaź  się nie świeci i nie jest  z prawdziwego złota – to nadal jej wartość jest bezcenna a ,dlatego – źe jest tak bardzo bliska sercu – !!!!  Ja jeszcze dodam ,,,przeźyłam z Tobą przecięź tyle lat ,,,,ziemio , czarna polska “” i nie waźne źe moje maleńkie stópki biegające po niej zatarł juź upływ czasu i ,są juź nie widoczne ale mojej miłośći nikt nie potrafi zatrzeć , odebrać , bo to moja miłość do mojej polskiej ziemi !!! Wciąż , ktoś  z moich bliskich  z tej ziemi odchodzi ,,na zawsze” wciąź ,te poźegnania – ostatnie – wówczas serce potargane , a mojego smutku nie potafią przykryć milony spadających liśći ! Lecz cieszmy się  , z kaźdego dnia  —   Bo czas , odmienia czas —  i nie będzie nam dane by przeźyć drugi raz ,,,tych lat ‘,,  !!! Szukajmy piękna nie tylko zewnątrz , lecz wewnątrz , nie zadawajmy sobie za wiele pytań – jak ja ,to robię – dlatego źe i tak to najwaźniesze ostatnie pytanie jest —Kiedy –? 
 Kaźdego dnia mamy zachód słońca i wschód  – jednego dnia moźemy go ,nie zobaczyć ,bo poszarpane chmury nam je przykryją – ale jest — Nadzieja — , że te następne dni  zachodu będą cudowne jak cudownym darem jest nasze – Źycie – !!!!  

Źycie! mamy tylko jedno ,juź tak od zawsze- bez wiary na cud !!!

Mijamy zatem bezpowrotnie ,ustępując miejsca ,bo świat posuwa się naprzód , to ,co wcześniej mieliśmy ,co wcześniej dostaliśmy ,od naszego losu – gdzieś odchodzi -równieź bezpowrotnie ! Już nie zobaczymy ,choćbyśmy mieli sokoli wzrok !Wokół nas pustka , łzy zwane samotnością!Powoli zatracamy słowa skuteczne posiadające energię źycia -zatem słowa stają się bez mocy ,częściej jak kiedyś zastanawiamy się czy ,to dane nam życie przeźyliśmy dobrze -te nasze dekady,lata ,miesiące  ,tygodnie ,dni ,godziny ,minuty i tą ostatnią sekundę – najwaźniejszą -następnie nasuwa nam się pytanie – dlaczego -? Wszystko tak przeżywaliśmy ,wszystko takie smutne :::– ,a’ przęcięź i tak odejdziemy ::::–!!!! No cóż ,bo tak trzeba było wierzyć ,nieustannie  ,poszukiwać piękna źycia każdego dnia nie licząc oddechów! Lecz chwile ,które by zapierały nasz oddech !Doceniać to co się ma ,jak równieź cieszyć się z tego !Ciągle przebaczać – oddawać z nadwiązką , bo dziś ani też jutro nie ma gwarancji ,że będzie  następny !Kiedy , byłam bliska słowu — tam ,za wielką wodą –od razu wierzyłam ,że tutaj mogę być kim będę chciała , mogę mieć ,co tylko zapragnę bez źadnych kartek ,z ograniczeniem ,wierzyłam w to wszystko niczym mała dziewczynka .Lecz po pewnym czasie mojego dorastania za tą błkitną wielką wodą ,w moje życie wkradła się rzeczywistość i wówczas zdałam sobie  sprawę źe ,to nie ,,”tak ,,” Że naszym źyciu nie moźemy zostać kim chcemy ,bo,źycie to ,jak opakowanie – które pomimo że nas bardzo pociąga zawartość środka – okazuje się bez skarbów ,- puste – ! bo źyciem rządzą fakty , liczby ,,a”marzenia “?  zostają ! Mało kto z nas nie osiągajc sukcesu w swym źyciu staje  się bezpiecznym,oraz ,jak wielu z nas w obecnym źyciu  – chce mało ?I  jak wielu  z nas wie o tym że mieć duźo,- to najbardziej zdradliwy sukces – ,,a”dlaczego ?Już odpowiadam ,bo tak bardzo miesza ten sukces że wszystko co powinno być poukładane w głowie nie jest i wówczas nasi wokół nas , kuple , kupelki , bywa i rodzina ,to tylko zakłamana rzeczywistość ,nie wiedząc o tym ,że martwy nie wejdzie w relacje z ludźmi , Świat w którym źyjemy czynimy ,go –Świaciskiem — , pełnym łokci ,zębów i pazurów   ,zamiast czynić go doskonałym .O wiele lepiej nam jest ,kiedy  dotykamy zła :: drażniąc  go :: !!!! Źycie jest jak rzeka – płynie szybko – i nieubłagalnie – / Złote myśli /








 


Lepiej jest nam spoglądać ,w ,ciemnośćiach ,bo nie widać ,,ani dobra “,ani zła “!!!  

Wówczas,z wielką łatwośćią przychodzi nam — Zatracanie Różnicy — pomiędzy niszczeniem  ludzi przed narodzeniem , po narodzeniu , czy też po zestarzeniu się ! Poniżamy innych ludzi czynami ,słowami ,gestami ,z kaźdym upływem ziemskiego czasu robić zaczynamy ,,perfekcyjnie ‘i to przeraża mnie ,bo robienie tego sprawia nam wielką frajdę radośći – lecz dla drugiej osoby – to – już ból !  Bo ,cóż może zrobić osoba słabsza poniżana ?  po pewnym czasie naciska guzik swego spadochronu i  z hukiem spada na ziemię  rozbijajc się – osoba mocniejsza nadal pozostaje w górze , po to – by lepiej z góry poniżać !!!  Domagamy się ,ciągle należnych praw wszelkimi sposobami , krzykiem – wrzaskiem – tupaniem nóg – nawet – ,,solo “, zespołowo – ,w pojedynkę – ,,szybko ” A może , tak wolniej w rytmie spadającego na skałę kropli,wody ???  Oh , – Nie !!! tylko nie tak wolno – ma być szybko -!!!! Dla swego skarbu – którym to stał się pieniądż -jesteśmy w stanie zrobić wszystko !!! ,bo to pieniądż stał się– kimś –!!!! , a nie — czymś –!!!!  i kiedy stajemy przed wyborem ,to wybieramy pieniądz!  Poniźanie – to , obecne dzieje się się zazwyczaj w bardzo błachych sprawach nadając jarzącego blasku osobie zadającej — bo ,zwycięża -! Niestety,  ale  wyłącznie w jego głowie ! Każdego dnia wielu z Nas dotyka niemożność kochania innych :: Dlaczego ::??? , bo ,nie  kochamy  ,Siebie ! Pewnego ,dnia – było , to nie tak dawno , koniec marca tego roku -jestem w kościele był , to dla mnie bardzo wyjtkowy wieczór ,bo bardzo długo czekałam , razem z innymi parafianami naszego kośćioła właśnie na ten dzień ,Mieliśmy się spotkać z — wyjątkowym małżeństwem- ,które przyjechało z Polski na zaproszenie naszych księźy – by podzielić , się z nami opowiadając nam swoją  przebytą jakże bardzo pozakręcaną śćieźkę swego dotychczasowego źycia  -młodego,źycia  -! Wielu z Nas będąc na emigracji ,po usłyszeniu słowa Polska ,to gdzieś tam w głębi serca robi się inaczej, bo,nasze jakźe małe serduszko zaczyna bic innym rytmem Tak bardzo jesteśmy spragnieni tej naszej – Ojczyzny – która na imię ma :: Polska :!!!!  Tego dnia równieź  przybyłam dosyć wcześnie , by moźna sobie usiąść i być blisko tych ludzi ,którzy , to wówczas  mieli z nami spotkanie ! No i się zaczęło !!! Zaczął się teatr ,lecz nie ten  na deskach teatru , , tylko na  szarej wykładzinie dywanowej ,w kośćiele ! Najpierw zaczyna dziewczynka ,która juź od drzwi   kośćioła rzuca butelką z jakimś napojem ma tak około 3 latka ! Następny nie wchodzi , lecz wbiega chłopiec w podobnym wieku i od razu zaczyna od remontu , przewracając :: konfesjonały : – zrobiło się głośno nie tylko od przewrotki lecz – szanowne mamuśki bardzo się z tego śmiały , jakich to ,mają bohateróww tak młodym wieku  Kilka osób było obok , więc nie chciały by wyjść połamanym z kośćioła to opuściły, to miejsce , więc od razu zrobiło się duźo miejśca więc , to miejce zajęły :: szanowne mamuśki ::  siadając na dywanie ,rozchylając nogi , tak jak się rochyla na badaniu u : ginekologa :   albo jakby siedziały na plaźy ,brakowało tylko,białego  piasku  wiadereczek i grabi  , woda była , – tylko święcona , ale nie było by ,to żadnej przeszkody dla nich , by robić :: babki z piasku ; z wody święconej !Kiedy , coś takiego się widzi w takim miejscu , to cóż moźna ? Tylko pokiwać głową i zadać sobie samej pytanie – tak , teź zrobiłam ! Co ,się dzieje z tą ciągle przekraczaną granicą wolnośći ,??? bo chyba każdy powinien sobie przypominać co się dzieje i jakie skutki pozostaną po przekroczeniu !  Wycignęłam z kieszni komórkę i włączyłam , mając wielką nadzieję źe kiedy wrócę do domu , to będę mogła na spokojnie wysłuchać tego  co chciało przekazać nam  – to cudowne małźeństwo z cudownymi ich córeczkami ! Ale jeszcze nie skończyła się moja przygoda !Jednej z mamuśków i tatuśków , bo teź byli , a duma ich wprost  rozpierała ,że takich oto mają następców – niespodobało się moje kiwanie głową , kiedy spogldałam na  role jakie odgrywali -mogę to nazwać – podskoczyła do mnie jak bokser – zadając mi pytanie – Ej !!! Ty !!! Stara nie podoba Ci się moje dziecko ? Oh !!! No !! No !!! dziecko jest urocze podoba mi się bardzo , !!! Ono nie jest świadome co robi , – to -Wy mi się nie podobacie – bo , wiesz Młoda Damo ! teraz to Wy za  nim biegacie , a kiedy dorośnie ,to – On – będzie ganiał za Wami I jest taka moźliwość że będziecie chcieli właśnie schować się przed nim. w tym.kośćiele Więc dobra rada nie niszcie tego!  Usłyszałam nie tylko stara – ale i głupia ! Cóż wypadało podziękować ! Młoda dama mówiła do mnie ,bez żadnej pokory – to się nazywa zimna hipokryzja ,egoizm -!!! Nie patrzyłam na nią oczami wilka – bo ,było mi jej źal – źe tak nic nie wie ! Poniżyła mnie, a siebie przeceniła , będąc dla samej siebie – fałszywym – !

Wszyscy mamy ,gorsze dni ,ale jedno jest pewne nie ma takich chmur przez które ,słońce nie umiało by ,się przebić !!!!                                               Mirand Kierr !!!!! 

Obok siebie ,zawsze szczerze !Nasz ,jakże często bezpowrotny rejs do ,,Domu Rodzinnego ”

,Nasza historia zycia na emigracji – w ,którym ,to kaźdy dzień ma dosyć biedy !!!                                   Hmm!!!! Kochana !!! ,- Kochany !!!-gdzie są tamte dni , kiedy to zaczynaliśmy żyć inaczej nie tak jak obecnie – źyjemy jakby miał to być ostatni dzień naszego rejsu ,a przęcięż tak dobrze się znamy i znamy nasz rejs źycia !Nawet nie musimy spoglądać w lustro – ,a  wiemy jak wyglądają nasze linie źycia , czasem bardzo głebokie bruzdy – wszystko od zmartwień -!!!! I,tak każdego dnia ,już od dawna ,,, w drodze ” Tak często nie docenialiśmy tego piękna które nas otaczało podczas tej – emigracyjnej podróży – lecz spoglądaliśmy na to ,czego nie było – nawet blisko nas – poczucie ,to powodowało zabijanie ,,naszego szczęścia “,a dzień wyglądał inaczej ! Teraz jest inaczej , bo zwykły dzień ,jest dniem piękna ,bo mamy – Siebie – i nowy inny rytm ! Jest w nas tyle radośći z bardzo  zwykłych rzeczy np ! to że nie boli głowa ! Lecz ciągle istnieje ,to czym żyliśmy ,co istniało i co tak bardzo silnie nas przyciąga  – , to dom rodzinny “– miejsce  własnych narodzin — i miejsce przepełnione wspomnieniami !!!                     Gorycz ,tego dnia opuszczenia pozostała na zawsze !! Tak bardzo często -zamykając oczy  przelatują wspomnienia ,do początku tego rejsu ,kiedy , to cięźka maszyna dotknęła twardej płyty lotniska i wtedy już nasze , serca zaczęły bić innym rytmem , lecz zaraz wyrywa mnie z tych wspomnień i,przenosi  do następnej tej pierwszej rzeczywistośći , która ,to była i jest nadal udziałem mego źycia – tutaj na emigracji ! Widzę – pomimo,zamkniętych oczu , czuję poprzez mocno bijące serce to wszystko,………   Wszystkie kąty mojego domu – niestety juź puste –ogród pełen kwitnących kwiatów ::moje ulubione – dalie – już nie ma :sad pełen drzew owocowych ,w którym ,to jabłuszka na przemian czerwieniły się kusząc swym wyglądem do schrupania :: już nie ma nawet ( jednego ) , studnia,która oddawała niepowtarzalne echo ,pełna wychłodzonej krystalicznej wody — już nie ma — ,   Po ,lewej stronie podwórka piec nazwany :::: polowym :::obok  studni piwnica  ::: juź nie ma  , a w moich uszach słychać poszczekiwanie psów ze wszystkich stron , oraz krzyki,nocnych ptaków , a wokół ciemno ;;; nawet bardzo ciemno ;; nie było świateł , a jakoś kaźdy trafiał do domu – czy , to do swojego ,czy też   sąsiada ,bo kaźdy z nich był otwarty całą noc !!  Na progu mego domu ,widzę moją mamę ,która wyczekiwała  na powrót swoich dzieci – już nikt nie stoi , bo ,,nie ma – Mamy – ! Juź nie ma mojej zbolałej – Mamy – i utrudzonego – Taty – ! Nie mogę dotknąć ich gorącego ciała – lecz jedynie  zimnej grobowej płyty na cmentarzu , Obydwoje ,odeszli tak skrycie prawie razem , kiedy to pola przybierały juź jesienną szatę , – zbiór ziemniaków , zapach jesiennego dymu przynoszący :: dla nich :: ciszę : To była cisza powagi , a zarazem cierpienia !!! Ach !!!  Jak bardzo trudno wówczas było sobie powiedzieć otrzyj już te łzy – nie dało się i do tej pory pozostają nie otarte -!!!!                Nie można :: o tak sobie źyć :: ,bez goryczy  utracenia domu rodzinnego na zawsze !!! I nie ważne ile mamy lat , bo żaden z pocałunków wyniesionych z rodzinnego domu -nie zastąpi nam -! To pocałunek  rodziców ! Tylko ,/Bóg / czuję jak moje serce bije , kiedy wraca , do wspomnień  wyniesionych z domu rodzinnego ! Na widok fotografi rozstawionych na obcej :: ziemi ::: mogę powiedzić – moja dusza skowyczy -!!!      I wiem , to napewno ,że nigdy nie zapomnę domu rodzinnego — dlaczego –?????  bo domu się nie zapomina ,bez niego nie było by ,, Nas “” Straciłam mój dom , a z nim to wszystko czego nie moźna kupić , oraz powtórzyć !!! Lecz , widuję  :: mój dom :: w moich snach – to bardzo cieszy -kiedy go widzę ,jak równieź smuci , bo wiem źe nigdy nie wrócę do niego , jak równieź nie wrócą :: te beztroskie dni ::!!!                                    Emigracyjny rejs – tak wiele uczy – ale po wielu latach zaczyna  uwierać – staje się niczym ::zdarta płyta – ,która gra z przerwami – często zacinając się !!!!           

Twój ,dom może Ci zastąpić cały świat –                                                                                                                 Cały świat nigdy nie zastąpi Ci domu !!!!                                                                                                                    Autor nieznany :wielkie słowa pl                                                                                                   



My home ! Sweet home !Mój dom rodzinny !!! Już nie realny kształt moich marzeń – powrotu do niego !!! 

Straciłam, go z chwilą kiedy go opuszczałam !  Teraz ,coraz to bardziej boli ta ,strata’,a najbardziej boli ,źe nie tak dawno mogłam jeszcze tam wracać ,a teraz nie ma po co !Chociaż adres pozostał ten ,sam -numer -nie zmieniony ,lecz nie jest ,,On ” – ,,Mój “!!! Jest ulepszony według nowych właścicieli , i nie ma w nim już – kapitana – który ,to kierował  okrętem domowym , by wszystkim źyło się lepiej ! Pozostał.dla mnie dom o nazwie ,,pustka”, bo wszyscy go opuśćili ,a pozostał tylko – ból – i rany ciagle otwarte ,niektóre nawet i krwawiące ,one już nigdy się nie zabliżnią , bo serce juź teź na zawsze pozostanie ,,rozbitkiem ” a rozźalona dusza będzie nieustannie kołatać ! Wędruje ponad trzydzieśći lat , po tej obcej ziemi – juź nawet moje srebro na głowie pociemniało – bo wciąż szuka podobizny maleńkiego białgo domku !- domku rodzinnego ,w którym , to wszystko się zaczęło ,,moja historia “!! Niestety – nie zobaczyłam ani jednej sztachety , która by mogła przypomnieć chociaź troszczkę tej którym był ogrodzony ,,mój dom ” Nie znalazłam również – kwiatu – który by tak pachniał jak ten z mojego rodzinnego ogrodu !wciąź tylko mi śpiewa obcy wiatr – jak w piosence -! Dom rodzinny ! Czym on jest dla nas ? //….. To , twierdza  nazywana również- gniazdem -i tylko może być ,,jedno “z najważniejszych miejsc w źyciu człowieka ! Dom rodzinny , to przedewszystkim bezpieczeństwo ,szczęśćie wraz z uśmiechem oraz siła jednośći i miłośći ! Kiedy w źyciu przytłaczają nas problemy  jest nam źle – ale mamy ,,dom ” wystarczy by spojrzeć , przez okno naszego domu i świat od razu wyglda inaczej ! W ,domu popełniamy błędy , wybaczamy ,- to miejsce zwyczajów , obyczajów , celebrowania ,wpomnień z chwilami wzruszeń ! Latem ogrzewany cieplutkimi promieniami słońca  otoczony kolorowymi kwiatami ,- jesienią ozdobiony złocistymi liśćmi  spadajcych z drzew  a – zimą okryty puchową śnieźną pierzyną z pod której migają światełka palących się w domu lampek ! Źadne pałace nie zastąpią mi tego ciasnego ,lecz wspaniałego domku Był biedny ,nie miał stanu posiadania materialnego ,źadnych taped obrazów , kryształowych żyrandoli,bielony  wapnem – lecz  zawsze kaźdy kto chciał wejść został wpuszczony bez pukania bez zapowiedzi , czego , nie moźna powiedzieć o dzisiejszych domach !  Dziś do domu wchodzi się po umówionej wizycie ! Trzeba być szczęściarzem źeby się udało  – o tak poprostu – !!! Spotkało mnie , to , ale ,,nieszczęście ” że mnie nie wpuszczono !!!  Tak , wiele domów pozostało pustych   – zamniętych nie tylko dla gośći , lecz i dla rodziny ,- a ,  Takie ” – domy – co mogą ????    …..ja ,wiem straszyć swym wyglądem w środku ,jak i na zewnątrz ,bo wyglądają jak :: groby :: !!!! Tak się złoźyło. Źe , kiedy zaczęłam się przygotowywać do napisania o domu rodzinnym , // co , jeszcze zaznaczę źe nie jest , to ,,trendi” obecnie // nikt nie chce wracać  nawet ,do wspomnień  :::no,ale cóź ::  kaźdy z nas jest inny ::  to w tym czasie pojechałam z moją znajomą do ośrodka leczenia róźnego rodzaju uzaleźnien – tam obecnie przebywa jej – córka –  jest uzaleźniona od narkotyków .Ten nałóg zabrał jej wolność  swobodę decydowania  o sobie ,jak równieź o swojej rodzinie ,,dzieciach ” Kiedy przekroczy się ,to miejsce ,od razu brakuje tlenu do oddychania ,pomimo że  przestrzeń olbrzymia ::: to,widok tych młodych i starszych ludzi odbiera ten tlen do oddychania , – tam cięźko jest złapać powietrza -!!!!!  Usiedliśmy ,wszyscy razem ,zaczęliśmy coś tam sobie mruczeć , kaźdy z osobna , -bez składu -:::   Młoda dziewczyna , wygldała na bardzo wystraszoną ,unikała bezpośredniego wzroku : ale , po niedługiej chwili  zaczęła z nami rozmowę Zwróciła się do swojej ,mamy ” ocierając łzy ::: ….Mamo – tak bardzo chciałabym być w tej chwili małą dziewczynką ,która biega przewracając się po ogrodzie rodzinnego domu ,za motylem – patrząc nie świadomie w niebo ! Obecnie moim domem jest to miejsce – bo heroina ma w sobie wszystkie formy zniszczenia , kaźdego dnia układała mnie do snu w ,,błekitnych obłokach “,a budziła w ciemnośćiach  Moje źycie było pozbawione  kaźdego dnia perspektyw a kiedy zaczęłam brać ::::  tak mi się wydawało źe jest lepiej , pełniej i źe swiat jest bardziej ubarwiony ::: Teraz moja psychika ma trudno pozbyć się tego przyzwyczajenia ! Długo , tej młodej damy wysłuchiwaliśmy ::: nasze  głowy omal nie eksplodowały :: naprawdę  heroina to , nie żart !!!Zadałam jej pytanie ;;;—  czego najbardziej się boisz ;;;;—??????  Boję się najbardziej ::myśli źe ,,moje dwoje dzieci ” będą samotnie spędzać święta ,w pustym smutnym domu  , przez brudne okna będą wygladać ,,swojej babci ” , bo chociaź drzwi tego domu będą otwarte nikt nie zechce wejść !!!  ::::   Tej myśli się boję , jak  ,,Ja “to zniosę i jak moje dzieci , zniosną ::ciężki  bagaź matki :: ! To powaliło by nawet najlepszego boksera na deski ringowe !                                                                      Dom rodzinny – tego się nie zapomina – tak brzmią słowa piosenki D,Holeckiego ,poznałam bardziej  znaczenie  tych słów będać na ::emigracji :A więc musiałam przerobić wszystkie zadane mi lekcje źycia ,popełnić tak wiele błędów  zanim sens mojej emigracji dotarł do mojej świadomośći ! Teraz wiem co ,tak naprawdę ,,,Straciłam ,,, a straciłam wiele ,ale i zyskałam , bo dzięki tej ;;;  rozłące ;;  moje serce bardziej kocha  i rozumie !!! Gdy człowiek się starzeje ,choćby los rzucał nim po całym świecie musi, mieć gdzieś miejsce które jest dla niego prawdziwym domem ,bo nawet wędrowny ptak ma jedno miejsce do którego zdąźa “Hans Christian Andersen “

Były narodziny !;; ,,Życie !;;, Starość!;;,Odejśćie !;; a ,potem ;,Zapomnienie ;;!!!! Część 8 

Narodziny !!!! – pierwszy oddech – pierwszy krzyk , jak równieź pierwsze łzy -powitaliśmy ten świat płaczem !!! Potem zaczęło się ,,nasze źycie “, jakźe róźne od każdego z nas // podzielone na dobre i nie dobre //Następnie ,,starość ” i na tym etapie naszej dojrzałośći zaczyna być nam pod górkę – często jest to bardzo wysoki szczyt -!!! Ostatnim etapem naszego źycia kaźdy ,,wie ” to ,,odejśćie ” !!!  Zakończenie ostatniego aktu teatralnego , a po nim ,,,Zapomnienie “!!!!  Zamykając wszystkie drzwi  oraz wygaszajc wszystkie do tej pory palące się ,palniki ” – oddając ostatni oddech , ten który dostaliśmy przy narodzinach !  Będzie również ,płacz ” lecz niczym nie podobny do tego przy narodzinach -, będzie to płacz ,rozpaczy ” a , potem juź tylko ,,Zapomnienie ” ! Będzie , to nie tylko zniknięcie z ziemi  ,lecz ,z serc naszych bliskich i tych dalekich !!!                           Kiedy , odwiedzałam przez , kilka lat ,,domy spokojnej starośći ” – ,,sorry ” ale nie przypominają jak już pisałam spokoju – wręcz przeciwnie – ,,niespokoju ” patrząc na tych schorowanych , bardzo cierpiących ludzi  // w ich słowach ,zawsze , bez wyjątku uderzała olbrzymia ,,niezgoda ” na ,to co , się z ich ciałem , umysłem działo –  i ,to że jest się starym – ! Dla nich , juź sama w sobie ,,starość ” była trudnym  niewytłumaczalnym przypadkiem jakiejś , choroby “! Tak , bardzo bolesna  jest rezygnacja z siebie, planów ,którymi źyliśmy , dawając nam- przysłowiowego ,,kopa ” Większość , tych  przebywających staruszków w ,,domach niespokojnej starośći ” to ludzie odrzucone z brakiem akcptacji bliskich dla nich ludzi , więc często bardzo cierpią emocjonalnie , a to powoduje u tych staruszków negatywne emocje !Syndrom dzisiejszych czasów w jakich nam przyszło źyć – to ,ciągły pośpiech , olbrzym obowiązków, nie tylko w pracy , jak równieź w domu – lecz często na własne źyczenie – i cóż !!!!!…..  tak zwyczajnie pozostajemy wypaleni ! Ludzie starzy zdaniem ,,Benedykta  1️⃣6️⃣” znaleźli się w ,,czymś  ” na kształt strefy parkingowej ! Wielu z nich odrzuca i wybiera ,,,dom starców “Ale , to nie jest jeszcze , to zło  w kategori najgorszej ! Najbardziej dotkliwym przejawem , jest , to źe zanika ,,,Ja ,tu uźyję słowa ,,całkowita ” relacja z ludźmi Starymi ! Jest obojętność i normalność dramatu , // to  ,że  ,Ci “ludzie – ,,są gdzie są “-Nie jest , to przez nas ludzi – nie starych – przeźyciem ! Godność staruszka została naruszona !  Byliśmy , — tak , pięknym kwiatem – teraz , jesteśmy – ,,badylem’ ” Zimne deszcze spadały na nas i byliśmy mocni , teraz , nawet ,,Mżawka potrafi nas zmoczyć !! Dlatego , też nie chcemy przebywać na zewnątrz , wielu z nas ucieka do środka , bo nasze ciało jest zmęczone i chce się połoźyć , ,,,,….. , i o dziwo , że rano wstajemy , tak samo zmęczęni , jak porzedniej nocy ,,,…… ,bo , ,,ból jest bólem “……,a, nasza starość – ,,starośćią – !!!….. Jesteśmy , jak chorągiewki  wystawione na powiew silnego porywu wiatru , – więc nie dmuchajmy na nich pomagając w przewróceniu się Zróbmy wszystko ,po to by -…..,,Ci” ludzie starzy mogli starzeć się z godnośćią ,wówczac ,,Oni ” znajdą mocniejszy sens przeźywania tej — starośći –! , bez obaw …źe przestaną się liczyć   Tak jak , to się dzieje obecnie! Kiedy jeszcze , nasza ,i to jeszcze ,,ukochana,, babcia  ” i dziadzio”wspomagają nas pięniędźmi z emerytur , oraz swoich oszczędnośći ,, to ich pragniemy utrzymać jak najdłuźej – wówczas , kiedy pojawia się widmo ,,pustego konta ” wtedy myślimy tylko o jednym hmmmmm ……. A, o czym ?????? , Ja wiem …źeby ich się pozbyć !!! Wykrzykujemy wówczas ( nie chcę tu uźyć tego strasznego nie tylko w pisowni, ale równieź w realizowaniu )tego słowa ,) więc zastąpię to słowo odpowiednikiem do tego , a to jest !!!!! Bezpośrednim spowodowaniem śmierći !!!  Osobiście słyszałam , jak nie tak bardzo młodzi ludzie chcieli ,,dla swojej ,, wówczas ukochanej ,,babci , jak zarówno mamy // takiego zastrzyku // pytałam  po co ???? Odpowiedź – żeby dłuźej nie cierpiała !!!!!  Moja odpowiedź ,była , — chyba  Was powaliło czymś w głowę , bo bez uderzenia w głowę nikt tego nie robi !!!! Jak moźna mysleć o takiej zbrodni .Kiedy były pieniadze ,to nie cierpiała ???? tylko teraz — to chore — i to przypadek do leczenia w zamknięciu !  Nie moźna , nie ma nikt prawa zabierać źycia obojetnie jakie ,,Ono , by nie było , to ,,,Źycie ” największa wartość jaką dostaliśmy !!!   Oni””;;: jak późnej mi dopowiedzieli ,chcieli by ich – mama , babcia ich dzieci – jeszcze dodam świetne wychowywanie swoich dzieci naleźą im się ,nie tylko odemnie ,,gratulaje ” – by bezboleśnie przeszła na drugą stronę swego brzegu , drugiego źycia – !!!!!!  Nie martwcie się przejdzie bez waszj pomocy ,w zastrzyku  bo to ,nie o taką pomoc was prosiła i nie  – na  takie zakończenie zasłuźyła w swoim źyciu -!!! Ludzie tacy oczekują uspokojenia węwnętrznego by ich  dotychczasowa trochę zachwiana wiara rozjaśniła ich umysły  wprowadzając odrobinę radości !  Pomimo , tych bardzo negatywnych moich rozmyślań , zwierzeń jakie opisywałam ,- jest potrzeba znalezienia na swój sposób  ,,,piękna “”::::::::::   ,piękna ” tej jesieni życia !!!!!!                                                                                                 Bywa bardzo krótka ,podobna , do rozpiętośći naszych dłoni , – ale róźniące ,się , tak jak róźnią się  palce naszych dłoni !  Walczmy z całych naszych sił ,by nie odbierać źycia staruszkom  poprzez ,,-bezpośrednie spowodowanie śmierci ,,- lecz kochajmy ich , tak samo , jak –::::My byśmy chcieli źeby nas kochano i uwielbiano !!!!!!!  Bo , ludzie starzy – to wiecej jak posiadany majątek !!!!!!!!! Mocna starość :::::::  Mocne odbicie naszych dłoni ,na skale :::::!!!!!                                        

,,Starość “Moje -Twoje-,,Nasze wspólne ,,Muzeum “,a w nim zamknięte drogi źycia -otwierane tylko na ,,wyłączność “!!!……część 7

To ,,wyjątkowe muzeum ‘,jest naszą przeźytą  drogą – drogą całego życia – ! Jest zamknięte dla odwiedzających ! Otwierane tylko ,na wyłączność naszej potrzeby .Po tylu spędzonych latach wspólnego , lub samotnego źycia ,,wszystko w nim jest bardzo dokładnie rosądnie poukładane na półkach , lub zawieszone starannie by nic nam nie umknęło Napewno niektórzy z nas mieli duźą potrzebę, – lecz nagle , tak niepostrzeźenie mają nie za wielką – ! My , ludzkie stworzenia , jesteśmy taką mieszanką ( podobną do mieszanki czekoladowej )  w której ,są ,,- te dobre – i te  mniej dobre  –  te dobre  szybko znikają , a , te drugie zostają na dłużej ale i z nimi musimy sobie jakoś poradzić – próbując ich polubieć – ! Kiedy mamy ,potrzebę, zaglądnięcia ,do środka naszego ,,muzem ‘na pierwszym miejscu widzimy wyrysowane a mapach drogi – są , to drogi , -bólu -‘drogi  wielu chorób – a ,na końcu tych dróg widzimy , samotność w naszej starośći ! Liśćie ,w okresie nadchodzącego ich spoczynku ,,- sprzyjają zadumie – bo o ile wabią oczy barwami złota – ,o tyle straszą opadaniem – ‘tak właśnie jest z naszymi sercami – naszej starośći – !!!Ciągle nam czegoś brak i ciągle maleńkie ukryte pragnienia , połączone z lękiem , obawą .! Wielu , z nas za wszelką cenę próbuje ukryć tą ,,starość ” pod ubraniami ,- ale , czy naprawdę warto samego siebie oszukiwać ?  To , nic nie da ,bo tylko uda nam sie na chwilę pomieszać w naszej głowie , bo znów musimy stanąć przed lusterem !  W kaźdym wieku jesteśmy ,,piękni ” zmarszczki również mają w sobie swą  urodę , Te nasze zmarszczki są równieź godne – by właśnie dzięki nim trzeba -Nas – uwielbiać ,bo w nich pozostał na zawsze ,,zapach naszej młodośći ” i tego już nie utracimy ! Kaźdego ranka budząc się ,a potem stawiając jedną nogę powinnniśmy powiedzieć – Thank You – stawiając drugą nogę – To You – , bo kaźdy dzień jest naszym szczęśćiem jakie jest nam dane i sercem spoglądajmy na świat , bo świat patrzy trochę inaczej na nas ,,starców “No cóż  jedno jest pewne , że wszyscy będziemy starzy ,i że,teraz moźe i jesteśmy przeszkodą dla wielu – lecz przyjdzie taki czas dla tych wszystkich źe okaźe się – brakiem – brakiem – ,,Nas “! Pewnego jesiennego dnia przechadzałam się chodnikiem często , to robię chociaż naprawdę nie ma ciekawego widoku , jak juź kilka razy pisałam – przedewszystkim trzeba dobrze patrzeć   pod nogi by się nie przewrócić , bo chodniki tylko z – nazwy – ale w pewnym momencie juź znudziło mi się tak patrzeć pod te nogi i zaryzykowałam wzniosłam wysoko głowę i niech się dzieje co chce ,  pomyślałam ! Przeszłam tak kilkanaśćie kroków i zarzymał mnie widok ,,staruszka ” który był  w ,, tak zwanej-  tutaj – kawiarni ,,Donkin’ Donuts ” dla mnie to,ona niczym nie przypomina jakiejś tam kawiarenki , no , ale wszyscy zaczynają nowy dzień wstępując po kawę i po ,,donuts ” – to jest ich święto kaźdego dnia ! Przy samym oknie w kącie tej niby kawiarenki siedział ,,pan ” tak wiekowo około 70 lat! Siwe  ,dosyć długie zaniedbane włosy ,bardzo skromnie ubrany a -Jego -oczy wyglądały tak jakby  były w ,,hipnozie ” Stałam ,tak przed tym oknem i patrzyłam na niego , czy ?i !kiedy  mnie zauwaźy,  ale niestety , ,pan ” patrzył tylko na drogę i  na przejeżdżające po niej samochody Bardzo smutny widok – samotny ,,pan ” niewielki stolik ,na stoliku samotny kubek kawy bez ,,donuts “obok puste krzesła , oraz pusto obok krzeseł , chociaź było trochę ludzi , lecz pustka obok ,, pana ” bo wszyscy pogardzili widokiem tego ,,pana ” – nie znając go , i nie chcąc poznać tego , pana ” Czyź nie jest to smutne ,???będąc wród ludzi a tak naprawdę tylko obok nich ! Z dala wiało – pustką -!!!  Byli nie tylko młodzi , lecz i starzy !Młodzi napewno  pomyśleli – jakiś tam zgrzybiały starzec który stoi juź w przedsionku piekła nic nie warty a ,,starzy byli zajęci swoimi problemami , !Po dłuższej chwili ,pan ” oderwał swój wzrok od ulicznego. gwaru pochylając się na kubkiem swojej kawy .Nie rozglądał się na boki , wyglądał tak jakby się wstdził swojego  wyglądu , ,swej starośći ,,samotnośći ‘,oraz swego ubóstwa!! Zdawał sobie sprawę z tego źe odstaje  od tych których widzi oraz , to że tacy jak ,,On ” nie są zauwaźani jak powinni ! W jego oczach moźna było wyczytać  poranienia …od dawna nie leczone .Moźna było go zrozumieć bez słów!Wiedziałam o czym myśli -…….Źe ,-samotność  – bywa często przekleństwem , wyrokiem bez dokonanej zbrodni jednak bez warunkowego zwolnienia a , to nic innego jak – …dożywocie …Jestem wręcz pewna ,tego źe kiedyś w swym źyciu ten ,pan’otoczony był ludźmi , a teraz ???,siedział samotny , myśląc wyłącznie nad dniami , które jeszcze mu zostały ,bo źycie bez pieniędzy , bez bliskich bardzo często moźe oznaczać -… bez sensu ….nadzieji ….,a to rodzi frustrację !!!!! Róźnego rodzaju czasopisma ukazują nam część-.. litani -.. z nazwiskami bogaczy śpiących na milionach , i śniących ,,wielkie sny o potędze ” podczas gdy tysiace ich rodaków – ..śpią -..na ich jakże ,,pięknych słowach “ciśnie się na usta pytanie – jak mają sobie poradzić z źyciem ,,Ci ” którzy nie mają na chleb ??? My w dzisiejszym świecie budujemy własny ,,świat  “… po czym , kiedy juź go zbudujemy – to , się wprowadzamy do niego – a następnie zamykamy się !!!! Zamykamy w nim równieź swoje ,,Ja “…….bo , to ,,Ja”…. jestem wówczas ‘młody , zdrowy , piękny i tam w tym moim świecie są ,,tylko moje myśli ” oraz prywatne marzenia i tak –oto –zakłócamy kontakt ze światem z drugim człowiekiem , bo jesteśmy inni !!!Ale jest nam tak dobrze źe mało kto z nas chce się wyzwolić ……   Bez swojego ,Ja “Jednak na koniec zostaje pytanie !!! Czy w dobrych zawodach startowaliśmy ? ??  Czy były ,to odpowiednie drogi ?? ? Czy , ten bieg przez źycie właściwie ukończymy ????Starość  jest , nie tylko mocnym akordem końcowym ,albo podsumowaniem źycia ,lecz takźe czasem więdnięcia , czasem w którym świat staje się obcy ,źycie cięźarem ,a ciało – udręką -….. Często , teź potrafi przygnieść tak bardzo mocno – wówczas -nie mając nikogo obok  siebie nie damy rady by , się podnieść i tak zostajemy pokonani  poprzez  ,,Samotność ” !!!!!                  //Zawsze , wybieraj źycie i działanie //                                                                                                                      //Nigdy się nie wycofuj //.                                                                                                                                               //Nigdy nie uciekaj //.  ………Osho ….!!!!!!!           

Nic ,nie mów !- lecz trzymaj mnie za rękę – by nasze wspólne życie zamknąć w naszych sercach ,bo to nasz kawałek błękitnego ,,,Nieba “!!! Część 6 

Nasza wspólna ,,starość “- nasze wspólnie przeźyte źycie – a teraz nasze ręce chcą tylko jednego – by , móc tak do końca swej drogi trzymać się , i wziąść tę jedyną miłość ze sobą na drugi ,,brzeg “innego źycia !!!  Tak , bardzo tego pragną nasze serca ! O , wiele łatwiej jest nam przeźywać radość we dwoje ,- śmielej  spogladać , z dołu na błękit nieba , -wówczas razem’ mamy świadomość , co moźe się wkrótce wydarzyć . ! Kiedy jesteśmy starzy , mniej ważne są dla nas ,,gwiazdy “bo o wiele mniej mamy marzeń tych o których marzyliśmy będąc młodymi ludżmi Wówczas ile było gwiazd na niebie tyle – marzeń ” Teraz nie potrzeba nam już gwiazd z  ,,Nieba “-  , lecz ,,Nieba ” !O wiele częściej , jak kiedyś spoglądamy na nasze obrączki – kiedy to w nich zamknął się świat cały ! To , nic ,że już nie świecą swym blaskiem – niewaźne – bo ,nasze stare serca , biją , tak mocno jak kiedyś – i nawet potrafią nas oczarowywać blaskiem dojrzałej- Nie -” naiwnej miłośći – bo , Ty “i  Ja “jesteśmy  jednośćią  tą wyjątkową   – co nam -,,Bóg dał “!!! Więc Trzymaj Mnie Mocno !!!!   Nie tak dawno temu dowiedziałam się  źe ,,pani ” u której kiedyś pracowałam ( było , to sprzątanie ) jest bardzo chora i przebywa w szpitalu – to nowotwór -! Więc , już następnego dnia postanowiłam ją odwiedzić , bo często odkładając nie zdążamy    na czas ,!Jestem , juź pod drzwiami numer 3 , tam gdzie leźy chora ,,pani ” o imieniu ,,Cindy ” Bardzo ,lękałam się tego -czy mnie pozna – i tego w jakim jest-stanie ! Kiedy stanęłam, w drzwiach – oh -!!  jak bardzo się ucieszyłam że Cindy powitała mnie z daleka uśmiechem , a to oznaczało źe mnie poznała i było to,jak kojący balsam na moje ciało !Oh jaka ulga !!!  Hi !!!  Cindy !!! Jak się masz ? nie lubię tego pytania , bo przęcięż , wiadomo , jak się czuje- no ale w, tym kraju juź tak jest źe nawet ludzie umierajcy pytając ich odpowiadają na to pytanie ,,- czuję , “”się dobrze – i tak teź odpowiedziała Cindy! Obok Cindy siedział na łóżku jej ,,mąż “trzymając ją za rękę , a za łóźkiem  Cindy było rozłoźone łózko tak zwane – polowe – było to , jej męża , który , przeprowadził się do szpitala , by móc spędzić z nią ostanie dni jej źycia ! Wziął z domu tylko parę rzeczy ,dla Cindy bo ,bardzo chciał by mogła jeszcze źyć wspomnieniami , które- ,to – te właśnie rzeczy jej przypominały! Kiedy  -,,Ja ” -spoglądałam na to ,co tam było , mąż Cindy ‘trzymał w ręku porcelanowy Aniołek z napisem ,,Zawsze będę Cię kochał ” – kupiłem jej , kiedy wyjechaliśmy na pierwsze wspólne wakacje !!!  Wow !!!  jest cudowny , bo napewno od tamtej pory chronił Was czyż nie tak było? Tak !!! Tak !!!! Odpowiedział ! a  po chwili odezwała się Cindy -mam , nowotwór “i jest bardzo złośliwy a,resztę Ty wiesz co to oznacza !Wiadomość , ta załamała nas obydwojga , bo inaczej planowaliśmy swoją , starość ” Poddałam się leczeniu – była chemia – znaczyło -trucizna, -która miała zabić ,raka ” a tak naprawdę zabijała mnie , ciągłe wymioty , ból żołądka ,poty dreszcze , bardzo słabłam , a teraz jestem juź bardzo bliska odejśćia ! Po tych słowach mąż Cindy pochylił głowę i zaczął płakać , jak płacze bardzo głodne dziecko a po chwili wszyscy płakaliśmy ! Kiedy trochę się uspokoił zaczął mówić !!!……….   Spędziliśmy , więcej niź połowę swojego źycia zamartwiając się o rzeczy błache   – rzeczy , które w tym naszym dorosłym życiu nigdy się nie wydarzyły .Wędrowaliśmy , jak te ptaki wędrowne – ,,tu ,”i ,,tam “- ale zawsze razem !  Moja ,- Cindy – rozjaśniała przez całe nasze źycie – moje czarne sny -! .. .. Kiedy następowała mgła  ona potrafiła ten nasz ,,statek życia ” przeprowadzić przez tą zawiesistą mgłę  ! Jej oczy  były i są pełne -,,niebiańskiego spokoju -” serce delikatne , usta skromne  i  jak magnez przyciągający do siebie !Niestety – lata odeszły –  ,a kiedy odeszły , ,,to znaczy ,że nie są już nasze ,ale zostaje jeszcze z nami zdobyta mądrość ,,- serc “! Droga , która ,była dla nas zaznaczona na mapie kończy się -tak zwyczajnie , jak i zwyczajni z nas ludzie ….. Przybijamy do portu ….!!!  To , co usłyszałam dziś jeszcze bardziej przekonało mnie – że w każdym wieku moźna kochać – , tak pięknie , miłośćią czystą bezinteresowną, tak jak matka kocha swoje dziecko ! Bardzo często napewno wielu z Was słyszało różne – podteksty – co , do miłośći ludzi starych – więc chciałam bardzo opisać tą piękną miłość , która się wydarzyła !  Przede wszystkim właśnie to starzy ludzie potrzebuję  ,,miłośći”w swym życiu , by mogli poczuć siłę – pomimo słabnących sił fizycznych – jak równieź poczuć się jako część społeczeństwa ,- oraz własnej wartośći ….!!! Oby łzy,,Cierpienia “naszych ukochanych , były wycierane pocałunkami  ,..,a źycie z nimi było czystym złotem , a nie udręką …!!!!!!!
 




 

,,Pocałunek”- , w dojrzałym etapie naszego źycia – napewno nie złamie nam naszego źycia – dlaczego -???,bo ,to pocałunek szczerej ,oddanej miłośći !!!! Część 5 

Byłaś i nadał , jesteś , tym jedynym najpięknieszym i niepowtarzalnym kwiatem ! Swoim kolorem rozświetlasz drogi  życia,!Jedynie tylko ,w młodym wieku – pocałunek , moźe się okazać pocałunkiem niebezpiecznym ,zważając nieraz na całe źycie -!!!  a potem tylko złość z pytaniem – dlaczego ? Ja , wówczas pocałowałam jego usta ,- by , teraz cierpieć -? Lecz , ten pocałunek na załączonym zdjęciu jest bezpiecznym ! Całując w policzek – to , oznacza , jak bardzo moźe czuć się bezpiecznie -Jego – ,,źona “oraz , jak bardzo – Jej potrzebuje -!!! Dla ludzi starych pocałunek w ,pewnym sensie staje się lekarstwem , bez przepisywanej od lekarza recepty ,bo będąc starym mniej mówimy ,- więc ,jest  to ,też pocałunek milionów słów ! Będąc pewnego dnia w gronie ludzi starych ,pewien , pan ” który , tam był powiedział , coś – pięknego – nie zapomnę , do końca mojego źycia , bo ,tak bardzo mnie ujęło – wskazując na swoją – źonę – powiedział —  ,,Oto, – Moje ,- Złoto – osiwiało – lecz zgodziło się – by ,razem ze mną zestarzeć się – !!!! Czyź , nie jest to cudowne ? – kiedy , pomimo przeciwnośćiom losu zgadzamy się z drugim , wybranym przez nas człowiekiem ,zestarzeć się !Wówczas , przynajmniej nie śnimy samotnie a ,bycie razem daje ,nam tysiące powodów , by tą miłośćią przedłuźyć nasze źycie !Już , to pisałam , pozwolę się powtórzyć że jestem ciekawa źycia , lubię obserwować ,i teraz jestem w, takim  miejscu , gdzie mogę spotykać i rozmawiać z ludźmi starszymi! Podobnie , jak kaźdego dnia ,również dzisiejszego schodzodząc ,po schodach ( nie uźywam windy ) ,i ,będąc ,na drugim piętrze korytarza usłyszałam dziwny głos ,z jednego z wielu mieszkań Hmmmm!!!!! Pomyślałam , nie mogę o tak sobie zlekcewaźyć , jak to prawie kaźdy robi ,bo , nikogo teraz w teraźniejszym czasie nikt nie obchodzi – sorry – ja jestem inna .!!! Bardzo , delikatnie zapukałam i kiedy byłam ,tak blisko usłyszałam jak zrospaczonym męskim głosem ,ktoś wołał —  Boże !!!!  Ile jeszcze będę Cię prosił o pomoc ???  Błagam pomóź mi !!! Słysząc , to wołanie , byłam , bardzo wystraszona  nie wiedziałam , co się stało i co ‘moźe  się stać , – ale zarezykowałam otwierając drzwi – zobaczyłam siwego starszgo pana , jego twarz wyglądała na bardzo zmęczoną a , w jego oczach zobaczyłam cierpienie nie tylko fizyczne – lecz i pychiczne – więcej procent stawiałam , na jego psychikę – była bardzo wzburzona  !!! Hi !!!  Sorry !!!  źe tak weszłam , ale usłyszałam Twoje wołanie –  Czy , jesteś  okay ??? Czy potrzebujesz pomocy ??? Nie , odpowiedział od razu , lecz jego spojrzenie  w moją stronę było , -lustrem- w którym , to zobaczyłam jego problem ! Jestem samotny – bo moja żona mnie opuśćiła – odeszła , – Nie , Z innym lecz do ,,lepszego świata ” a mnie , samego tu, na tej ziemi zostawiła !!!  Oh !!! Jak bardzo ciężko mieć dwa cięźkie ze sobą bagaźe – jeden , to – Cierpienie –  a ,drugi – właśnie – ,,Samotność ” pośród ludzi !!!! Latwiej , jest źyć we dwoje , bo jedno pomogło by drugiemu , i wówczas byłby tylko jeden bagaź !!! – bagaż cierpienia starośći !  Bardzo cierpię , mam tak duźo chorób , tyle codziennie leków , słabną moje siły , a z tym wiążą się ograniczenia , w codziennym źyciu !więc , tak bardzo , potrzebna jest mi moja źona ,- lecz , – Bóg miał inny plan – mój się nie liczył i dlatego tak ,codziennie go – wołam – by mi pomógł – bo , żony mi już nie odda !!! Niestey -,,Nie “Dlaczego , to jednych – opuszczają – ? , a drugich otaczają !!! Myślę ,też -po co ,ja tu jeszcze jestem ? Buntuję się się , bo przęcięż staję się przyczyną zła , – a , nie dobra – !  Tak , poprostu , nic nie znaczę ! Moje dzieci mnie teź opuśćiły ,zapominając że ja jeszcze źyję ! Wybrali , dobrobyt , wielkie pieniądze! Składają mi życzenia , na,!dzień ojca , – kiedy mam urodziny , oraz święta -, nie widziałem ich juź  bardzo długo !Ale , ,,Ja ” nie potrzebuję życzeń ( nie są mi ptrzebne , bo na spełnienie jakichkolwiek źyczeń potrzeba czasu , – a , Ja nie mam , już za wiele- Czego , Ja potrzebuję ? Jedynie pomocy ,w tym moim trudnym dla mnie czasie bym mógł się godnie przygotować , do odejścia ! Kiedy byly małe nasze dzieci , bardzo ich kochaliśmy , wszystko dla nich zawsze byliśmy przy nich a co teraz ? Nie , ma ich przy mnie pozostawiły po ,sobie ból , który potrafi przeniknąć nawet , – te twarde paznokcie u rąk i nóg – !  oraz moje ułomne ciało , pali od środka ! Kiedyś moje ciało było takie piękne , bo tak wiele czasu poświęcałem myśląc źe ono już takim pozostanie ! Byłem na wysokim stanowisku i teź tak myślałem że , tak będzie że będę mógł wszystko , kupić za pieniadze , jak kiedyś , – niestety nie , kupię tego jednego ,co najwaźniejsze -to-zdrowie -! Dziś wiem że ,to wszystko było śmieszne , bo niewiele znaczy stanowisko,,w życiu i, to , jak wysoce byliśmy wykształceni — bo , wie ,,pani ” – tak słucham , proszę dalej -Wszystkich jednakowo boli , kiedy przychodzi ból i tu, nie ma znaczenia ,,co będzie bolało ! Cierpimy jednakowo , czy , to profesor , doktor , czy też zwykły prosty człowiek !Nigdy , też nie myślałem ,że,tak niewiele czasu posiadamy – My wszyscy -na wypełnienie tego wszystkiego , co wybraliśmy  oraz na czym bazowaliśmy , Na , wiele rzeczy brakło mi , tego cennego czasu ! W ,tym momęcie jego , niebieskie oczy napełniły się łzami i zaczęły spływać po, jego twarzy , która pokryta była bruzdami od zmarszczków spadając ,na kartkę papieru , nad którą był pochylony , obejmując obiema rękoma swoją twarz ! Po , chwili , przetarł swe zaczerwienione oczy , sięgnąl , po okulary i zaczął czytać – właśnie z tej kartki , która , była mokra od jego łez -! Niech pani posłucha , mam tych kartek wiele, ale akurat , dziś , w nocy , kiedy księżyć świecił , tak cudownie , a ja wtedy , nie mogę spać więc pisałem dla mojej ,Nancy ” tak miała na imię moja żona ! Kochana ,Moja Nancy !Dziękuję ci za, każdy dzień i za każdą noc , która , to z Tobą była darem i zawsze oświetlona gwiazdami , bo one wówczas ,tylko dla nas świeciły ! Tak bardzo tęskno mi do Ciebie , pozostał mi tylko zapach twoich perfum  które , tak bardzo uwielbiałaś !Tęskno mi za wpatrywaniem się ,w twe błękitne oczy  mieliśmy ten błękit nieba obydwoje !Tak bardzo tęskno mi , za ciepłem twoich delikatnych rąk , które , nigdy nie szczędziły obejmowania ! Brakuje mi bardzo twoich wypowiadanych słow ! Dziękuję za każdy sen ! Dziękuję za łzy szczęśćia ! Dziękuję ,że Cię miałem !!!!Wielki smutek ogarnął moje serce , chciało mi się – tak poprostu Wyć – ale nie mogłam,! Nie mogłam , również znaleźć właśćiwych słow , by jakoś dodać temu panu otuchy , nadzieji !  Cóż można powiedzieć, bo , tak,- naprawdę , to tylko -On – zna ,to cierpienie w samotnośći   nie chciałam  ,,tak zwyczajnie ,ściemniać “Kiedy , już miałam wychodzić zadał mi pytanie – czy , wiesz po co są dzieci?  Hmmm !!!dziwne pytanie !- tak , wiem,! Mam swoje dzieci , więc ,wiem !!! Nie wiesz – odpowiedział -już mówię –Dzieci ,są po ,to ,żeby miał ,kto,z twojej ręki ostatnią szklankę herbaty ,,wyrwać “! Pozostały ,szare i cichutkie dni ,a samotność stoi każdego dnia obok mnie, ale najgorsze nadejdzie , kiedy będę odchodził w samotnośći ,,bardzo boję się tego ” Po wyjściu ,od tego pana ,długo rozmyślałam nad słowami , tego staruszka szukając dla samej siebie jakiejś konkretnej odpowiedzi – niestety ,zostałam , jak ten staruszek nadal z ,,pytaniem ” !  Do ,tych drzwi ,które ,na dodatek są białe niczym nie przypominające drzwi ,domu “,rzadko ,kto puka i otwiera ich  Rodzina nie ma czasu jedynie słychać -Mamo , Tato jestem ,taka zajęta , czy zajęty !-Cigle , podpisuję  nowe kontrakty , co oznacza  – pieniądze –  Moje pytanie jest !! A,moźe by tak podpisać   kontrakt ze swoimi rodzicami ,bardzo prosty – będę Was odwiedzać i,pomagać -? No ,ale za to nie płacą , a , jak nie płacą to się nie opłaca ,bo dzisiejsza zasada to – dajesz  i masz -! Często , w naszym życiu , bywa ,że puzle ,kóre wspólnie układaliśmy  we dwoje nagle się rozwalają ,by ich poskładać zabiera nam się czas , albo jeden ,z kawałków ! W póżnej starośći naszego etapu – to , kaźdy dzień-,,dzisiaj “jest ,tym najwspanialszym , dlatego ,źe, jeszcze ,jesteśmy !!!!!  Nie !!!! ,,jutro ‘Nie ,za ,,rok ‘- bo może już go nie być , i niczego ,nie żałować , a wspomnienia – jednak – warto choć, na krótką chwilę przenieś – nie ,do przeszłośći etapu  dojrzałośći , lecz w krainę swego dzieciństwa! Postarajcie , się jeszcze ,tu ,na tej ziemi, przed odejśćiem  by poczuć się- jak w ,,Niebie ” !!!  Najgorszą chorobą nie jest trąd , czy grużlica  ,ale świadomość, że jest się nikomu niepotrzebnym,przez nikogo nie kochanym,przez wszystkich opuszczonym autor:Matka Teresa z Kalkuty !!!!!!!!